wtorek, 24 lutego 2015

"Kochać to niszczyć a być kochanym to zostać zniszczonym", czyli Dary Anioła: Miasto kości

Cześć! 
Na początku chciałabym przeprosić za opóźnioną notkę, ale po prostu nie miałam czasu żeby ją dodać. 
Książkę czytałam drugi raz, pierwszy miał miejsce w wakacje, ale z powodu częstego oglądania filmu, niektóre fakty mi się pomieszały i stwierdziłam że zabiorę się do lektury po raz kolejny. Dary Anioła: Miasto kości to pierwszy tom trylogii, jak na początku zakładano, Dary Anioła, zamiast trylogii powstała seria mająca sześć tomów. Autorką jest Cassadra Clare która debiutowała tą powieścią. Tak w skrócie o autorce i serii. 
Historia opowiada o nastoletniej uczennicy college'u, Clary Fray, dziewczyna jest utalentowaną malarką, razem ze swoją mamą Jocelyn i jej przyjacielem Lukiem mieszkają w jednej z dzielnic Nowego Jorku. Pewnego dnia główna bohaterka wybiera się ze swoim najlepszym przyjacielem Simonem do jednego z klubów, w pewnym momencie dziewczyna jest świadkiem morderstwa, jak się okazuje ofiarą był demon który został zabity przez trójkę młodych Nocnych Łowców: Isabelle, Jace'a i Aleca. Zdezorientowana dziewczyna opowiada o tym co się wydarzyło Simonowi, chłopak jest zdziwiony, twierdzi że nic nie widział. Po kilku dniach dziewczyna ponownie spotyka Jace'a, dostaje niepokojący telefon od mamy, a po przyjściu do domu okazuje się że Jocelyn nie ma... Od tego zaczynają się ekscytujące przygody Clary, musi zaufać Nocnym Łowcom, odnaleźć matkę i dokonać bardzo trudnych wyborów. Czy wie kim jest? Akcja nie jest taka przewidywalna jak się wydaje! Czytając tę książkę podeszłam do niej na "luzie", nie spodziewając się takiego obrotu spraw! Nie potrafię zliczyć ile razy zamiast usnąć leżałam zszokowana w łóżku dziwiąc się JAK to mogło się zdarzyć. Książka grała na moich uczuciach niczym na skrzypcach, raz czułam się wspaniale, zdanie dalej byłam załamana. Po przeczytaniu pierwszy raz dłuuuugo nie mogłam dojść do siebie, musząc jak najszybciej przeczytać część drugą. Lektura potwornie uzależnia, nie można oderwać się od niej nawet na chwilę. Zarwane noce gwarantowane! Warto jeszcze wspomnieć że oprócz Darów Anioła, autorka cofnęła się do XIX wieku pisząc tryliogię Diabelskich Maszyn, w której również pojawiają się Nocni Łowcy, jest to historia powiązana z Darami, pojawiają się niektóre rodziny a nawet postacie z którymi spotykamy się w serii o Clary. Książkę BARDZO polecam i mam nadzieję że dzięki tej recenzji skłonicie się do jej przeczytania:) 


Chcecie żebym zrecenzowała dalsze tomy Darów? 

1 komentarz:

  1. Oooo.. Kocham Miasto Kości! Jace! Oczywiście, że chcemy recenzji kolejnych tomów ;)
    Zapraszam do siebie,
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń